MIO
„Miłość bowiem nigdy nie jest czymś gotowym, czymś tylko "danym" kobiecie i mężczyźnie, ale zawsze jest równocześnie czymś "zadanym". Tak trzeba na nią patrzeć: miłość poniekąd nigdy nie "jest", ale tylko wciąż 'staje się'...”.
MINSI
„Życie ludzkie z natury jest „koedukacyjne”, a godność jego (czy też godziwość) zależy w każdym momencie historii, a także w każdym punkcie długości i szerokości geograficznej, od tego „kim” ona będzie dla niego, a on dla niej”.
RC
„Józef... wziął swoją Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna” (Mt 1, 24-25). Te słowa wskazują zarazem na inną bliskość oblubieńczą. Głębia tej bliskości, duchowa intensywność zjednoczenia i obcowania osób — mężczyzny i kobiety — ostatecznie pochodzi od Ducha, który daje życie (por. J 6, 63)”.
MNTBD
„Myślę, że każdy mężczyzna, bez względu na stan i powołanie życiowe, musi kiedyś usłyszeć te słowa, które kiedyś usłyszał Józef z Nazaretu: 'Nie bój się wziąć do siebie Maryi' (Mt 1,20). 'Nie lękaj się przyjąć', to znaczy uczyń wszystko, ażeby rozpoznać dar, jakim ona jest dla ciebie”.
Previous
Next

MINSI

MĘŻCZYZNĄ I NIEWIASTĄ STWORZYŁ ICH – MINSI

George Weigel pisze w papieskiej biografii, że w momencie wyboru na urząd papieski Karol Wojtyła zdawał sobie sprawę, iż najnowsza próba ustosunkowania się do rewolucji seksualnej i jej wpływu na życie moralne, czyli encyklika papieża Pawła VI Humanae vitae, zawiodła zarówno w sensie duszpasterskim, jak i katechetycznym – aczkolwiek uważał ją za słuszną, jeśli chodzi o kwestię moralnie dopuszczalnych środków regulacji płodności. Chodziło jednak o najbardziej intymne aspekty życia członków Kościoła dlatego – jak pisze G.Weigel – Jan Paweł II uważał, że nadszedł czas by umieścić dyskusję na nowej płaszczyźnie. Następstwem takiej decyzji było wygłoszenie w ramach środowych audiencji ogólnych w okresie 5 września 1979 r. do 28 listopada 1984 r. cyklu 129 katechez „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich”. (por. George Weigel, „Świadek nadziei”, s. 423-424)

Weigel zaznacza, że cykl katechez został przerwany na okres jednego roku (od 9 lutego 1983 r. do 23 maja 1984 r.), ponieważ Kościół obchodził w tym czasie specjalny Rok Święty Odkupienia i Jan Paweł II poświęcił wówczas temu zagadnieniu swoje audiencje generalne. Papieski biograf wspomina jednak o 130 katechezach i twierdzi, że zostały one wygłoszone w czterech cyklach. Pierwsze trzy cykle dotyczyły pierwszej części książki, czyli SŁÓW CHRYSTUSA a ich liczba wynosiła dokładnie 114 katechez. Czwartemu cyklowi, który dotyczył drugiej części książki, czyli SAKRAMENTU, Jan Paweł II poświęcił 16 katechez. Katechezy zostały wydane w Polsce w formie książki nakładem wydawnictwa KUL. To właśnie w tym dziele pojawia się autorski termin Karola Wojtyły, którego nazwa brzmi TEOLOGIA CIAŁA.

Część pierwsza książki – SŁOWA CHRYSTUSA – zawiera trzy rozdziały, które brzmią następująco: I – CHRYSTUS ODWOŁUJE SIĘ DO „POCZATKU”, II – CHRYSTUS ODWOŁUJE SIĘ DO „SERCA” LUDZKIEGO, III – CHRYSTUS ODWOŁUJE SIĘ DO ZMARTWYCHWSTANIA. Część druga – SAKRAMENT – również składa się z trzech rozdziałów: I – WYMIAR PRZYMIERZA I ŁASKI, II – WYMIAR ZNAKU, III – PRAWO ŻYCIA DAŁ IM BÓG W DZIEDZICTWO. Część pierwsza książki, czyli dotycząca SŁÓW CHRYSTUSA, zajmuje objętościowo ok. 2/3 jej powierzchni, część druga – SAKRAMENT – zajmuje ok.1/3 książki. Myli się zatem ten kto uważa, że katechezy na temat teologii ciała dotyczą stricte tematu małżeństwa. Zasadnicza i znaczna część refleksji Karola Wojtyły poświęcona jest relacji mężczyzna-kobieta w każdej konfiguracji, w każdym stanie życia i w każdym powołaniu.

W pierwszej części książki Jan Paweł II analizuje „POCZĄTEK”, który nazywa uszczęśliwiającym. Pomaga zrozumieć nam plan Pana Boga, który stwarzając nas na swój obraz i podobieństwo uczynił nas mężczyzną i kobietą. Co istotne, opiera się na słowach Jezusa, którego faryzeusze zapytali o kwestię oddalenia żony, na co zezwolił im Mojżesz. Właśnie na podstawie analizy tej Ewangelii, Wojtyła stwierdza, że pełen obraz Boga to nie mężczyzna lub kobieta stworzeni osobno ale razem jako komunia osób. Analizuje znaczenie takich pojęć jak: pierwotna samotność, pierwotna jedność, pierwotna nagość oraz pierwotna niewinność. Odkrywa przed nami znaczenie ciała, jego oblubieńczego sensu oraz komunii osób. Opisuje też grzech pierworodny oraz pojęcie wstydu jako doświadczenia „granicznego”. Bez analizy „POCZĄTKU” nigdy nie zrozumiemy najgłębszych pragnień i tęsknot, które Bóg umieścił w naszych sercach a które – jako pierwotne – stale odzywają się w nas jako echo owego „POCZĄTKU”.

Tajemnica miłości oblubieńczej

W drugim rozdziale Jan Paweł II analizuje ludzkie „SERCE”. Opisuje w nim człowieka historycznego a więc człowieka, który żyje po grzechu pierworodnym. Zatem opis ten dotyczy każdego z nas. Opisuje kondycję serca, które często popada w stan pożądliwości. Odwołuje się przy tym do słów Jezusa Chrystusa o pożądliwym patrzeniu i cudzołożeniu w sercu. I – co jest niezwykłe – zapewnia jednocześnie o tym, że Chrystus nie oskarża serca ludzkiego. Ono nie jest postawione przez Chrystusa w stan podejrzenia ale jest wezwane. Odkupiciel nie tylko bowiem przyszedł nas zbawić ale uczynić wszystko nowe i daje nam wszelkie potrzebne łaski by to serce stawało się czyste. Jednocześnie Jan Paweł II potępia manicheizm, który gardził ciałem oraz przedstawia erosa jako źródło tego co dobre, prawdziwe i piękne. Mówi jednak o tym erosie, którego siłą wewnętrzną jest etos. Etos zaś nigdy nie pozwala traktować drugiego jak przedmiot i używać go w celu egoistycznej przyjemności.

Trzeci rozdział książki dotyczy ZMARTWYCHWSTANIA. W całym tryptyku – jak sam o tych trzech rozdziałach pisze Jan Paweł II – jest on najbardziej konstytutywny dla teologii ciała. Zatem jego znaczenie jest dla nas najważniejsze. Po analizie tajemnicy „początku” oraz kondycji człowieka historycznego, przechodzi Wojtyła do tematu wieczności, którą analizuje na podstawie słów Jezusa wypowiedzianych podczas rozmowy z saduceuszami. Twierdzili oni, że nie ma zmartwychwstania. Jezus zarzucając im brak zrozumienia Pisma oraz mocy Bożej wyprowadza ich z błędu twierdząc, że ludzie „gdy powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie” (por. Mk, 12,25). Na podstawie Ewangelii przedstawia nowy sens ciała, które przecież nie będzie anielskie, czyli jedynie duchowe, ale będzie w pełni ciałem kobiecym lub męskim. Będzie to bowiem zmartwychwstanie w ciele, wzorem Chrystusa, który przecież zmartwychwstał w ciele jako pierwszy. Będzie to ciało uduchowione i przebóstwione. Odkupione mocą Boga żywego. W tym rozdziale Wojtyła pisze też o znaczeniu bezżenności dla Królestwa Niebieskiego oraz analizuje małżeństwo – w świetle nauki św. Pawła

Druga część książki, czyli SAKRAMENT, to analiza sakramentalności małżeństwa. Wojtyła pisze o znaczeniu ciała w tym sakramencie. Swoje refleksję opiera na tekście Listu do Efezjan 5,21-33, w którym zawarta jest tajemnica Chrystus – Kościół. Z kolei w kontekście Pieśni nad Pieśniami oraz Księgi Tobiasza i historii Tobiasza oraz Sary „mowę ciała” małżonków nazywa językiem liturgii.

Powyższe teksty – twierdzi Weigel – nie stanowią łatwego materiału ani do słuchania, ani do czytania. Są to bardzo zwięzłe teologiczne i filozoficzne medytacje, w których Papież usiłował pomieścić jak najwięcej w ramach 15 – minutowej katechezy. Mimo, że trudne, teksty te warte są dokładnej analizy. Jan Paweł II bowiem, tak często zbywany określeniem „twardego konserwatysty”, przedstawił w nich – jedną z najśmielszych od stuleci – redefinicję teologii katolickiej. (G.W., „Świadek nadziei”, s. 424-425)

Scroll to Top